Media społecznościowe stały się naturalną częścią życia młodych ludzi. Są miejscem rozmów, rozrywki, nauki, obserwowania świata, budowania relacji i własnej tożsamości. Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie, czy intensywne korzystanie z internetu i platform społecznościowych wpływa na dobrostan młodego pokolenia.
Tegoroczny World Happiness Report 2026 poświęca temu tematowi szczególną uwagę. Raport pokazuje jednak, że odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Problemem nie jest wyłącznie sam internet ani sam fakt korzystania z mediów społecznościowych. Kluczowe znaczenie ma to, jak młodzi z nich korzystają, ile czasu spędzają online oraz czy świat cyfrowy wzmacnia realne relacje, czy zaczyna je zastępować.
To ważny temat również dla Łodzi. Jeśli chcemy mówić o mieście nowoczesnym, otwartym i przyjaznym młodym ludziom, nie możemy ograniczać się wyłącznie do infrastruktury, inwestycji, transportu czy oferty edukacyjnej. Coraz większe znaczenie mają relacje społeczne, poczucie przynależności, jakość codziennego życia i przestrzenie, w których młodzi mogą spotykać się, działać i rozwijać.
Co pokazuje World Happiness Report 2026?
Raport pokazuje, że globalny obraz szczęścia nie jest jednolity. Porównując okres 2006–2010 z latami 2023–2025, wśród 136 sklasyfikowanych krajów znaczący wzrost poziomu szczęścia odnotowano w 79 krajach, a znaczący spadek w 41.
Większość z 21 krajów, które zyskały co najmniej jeden punkt w skali oceny jakości życia od 0 do 10, znajduje się w Europie Środkowej i Wschodniej. To ważna obserwacja, bo pokazuje, że nasz region jest częścią szerszego procesu wyrównywania poziomu dobrostanu w Europie.
Jednocześnie raport zwraca uwagę na pogarszającą się sytuację młodych ludzi w części krajów zachodnich. W rankingu zmian poziomu szczęścia osób poniżej 25. roku życia Stany Zjednoczone, Kanada, Australia i Nowa Zelandia zajmują miejsca od 122. do 133. na liście obejmującej 136 krajów.
W ośmiu z dziesięciu regionów świata, obejmujących około 90% globalnej populacji, osoby z najmłodszej grupy wiekowej oceniają dziś jakość swojego życia wyżej niż w latach 2006–2010. Pogorszenie dobrostanu młodych widoczne jest przede wszystkim w Ameryce Północnej, Australii i Nowej Zelandii oraz w Europie Zachodniej.
To oznacza, że nie można mówić o jednym, prostym globalnym kryzysie młodych. Można natomiast mówić o bardzo wyraźnym ostrzeżeniu: tam, gdzie słabną relacje, poczucie przynależności i stabilność społeczna, dobrostan młodych ludzi staje się coraz większym wyzwaniem.
Młodzi, szczęście i świat cyfrowy
World Happiness Report 2026 wskazuje, że w Ameryce Północnej i Europie Zachodniej młodzi ludzie są dziś mniej szczęśliwi niż 15 lat temu. W tym samym czasie znacząco wzrosło korzystanie z mediów społecznościowych. Naturalnie pojawia się więc pytanie, czy właśnie social media są jedną z przyczyn pogorszenia dobrostanu młodego pokolenia.
Raport pokazuje jednak bardziej złożony obraz. W wielu regionach świata młodzi ludzie oceniają jakość swojego życia lepiej niż kilkanaście lat temu, mimo że media społecznościowe są tam równie powszechne. To oznacza, że samo korzystanie z internetu nie tłumaczy wszystkiego.
Znaczenie mają także inne czynniki: relacje z rówieśnikami, poczucie bezpieczeństwa, sytuacja rodzinna, szkoła, lokalna społeczność, dostęp do przestrzeni wspólnych oraz poczucie wpływu na własne życie.
Dlatego dyskusja o social mediach nie może kończyć się na stwierdzeniu, że młodzi spędzają za dużo czasu w telefonach. To prawdziwy i poważny problem. Odciągnięcie młodych od ekranów jest dziś jednym z największych wyzwań rodziców, szkół i miast. Ale samo ograniczanie telefonu nie wystarczy, jeśli poza ekranem młodzi nie znajdują atrakcyjnych relacji, miejsc spotkań, poczucia przynależności i przestrzeni do działania.
Nie każde korzystanie z internetu działa tak samo
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest rozróżnienie między różnymi sposobami korzystania z internetu.
W części dotyczącej mediów społecznościowych raport odwołuje się do danych PISA obejmujących 15-latków z 47 krajów. Analizowano siedem rodzajów aktywności w internecie, m.in. komunikację, śledzenie wiadomości, naukę, tworzenie treści, korzystanie z mediów społecznościowych, granie oraz przeglądanie stron dla rozrywki.
Wyniki pokazują, że zadowolenie z życia jest najwyższe przy niskim poziomie korzystania z mediów społecznościowych, a niższe przy intensywnym korzystaniu.
Co ważne, nie wszystkie aktywności online mają taki sam związek z dobrostanem. Komunikacja, nauka, śledzenie wiadomości i tworzenie treści wiążą się z wyższym poziomem zadowolenia z życia. Z kolei korzystanie z mediów społecznościowych, granie i przeglądanie stron dla rozrywki wiążą się z niższą oceną jakości życia.
Raport wskazuje również, że bardzo intensywne korzystanie z internetu wiąże się z niższym poziomem zadowolenia z życia niezależnie od rodzaju aktywności. Szczególnie widoczne jest to w przypadku dziewcząt oraz młodych osób z Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Wniosek jest istotny: problemem nie jest sama technologia. Problemem może być jej nadmiar, sposób używania oraz sytuacja, w której świat cyfrowy zaczyna zastępować realne relacje, aktywność i poczucie sprawczości.
Relacje ważniejsze niż sam ekran
Jednym z najmocniejszych wniosków raportu jest znaczenie poczucia przynależności.
W przypadku młodych ludzi szkoła, grupa rówieśnicza, lokalne środowisko i codzienne relacje mają ogromny wpływ na poziom satysfakcji z życia. Raport wskazuje, że wśród dziewcząt w Wielkiej Brytanii i Irlandii wzrost zadowolenia z życia związany z wysokim poczuciem przynależności do szkoły jest czterokrotnie większy niż w przypadku mniejszego korzystania z mediów społecznościowych.
To bardzo ważny sygnał. Oczywiście czas spędzany online ma znaczenie. Ale równie ważne, a czasem ważniejsze, jest to, czy młody człowiek czuje, że gdzieś należy. Czy ma z kim porozmawiać. Czy ma przestrzeń do działania. Czy czuje się zauważony. Czy ma wpływ na swoje otoczenie.
Dla miasta to konkretna lekcja. Dobrostan młodych nie zależy wyłącznie od indywidualnych wyborów, zasad domowych czy limitów ekranowych. Zależy także od jakości środowiska, w którym młodzi żyją na co dzień.
Co z tego wynika dla Łodzi?
Łódź jest miastem o silnym potencjale młodego pokolenia. To tutaj działają szkoły, uczelnie, organizacje społeczne, instytucje kultury, firmy, przestrzenie kreatywne i lokalne inicjatywy, które mogą wzmacniać relacje i poczucie wspólnoty.
Jeżeli chcemy, aby młodzi ludzie czuli się w Łodzi dobrze, potrzebujemy nie tylko dobrej komunikacji w mediach społecznościowych. Potrzebujemy realnych miejsc, projektów i okazji do spotkania.
Znaczenie mają przestrzenie publiczne, biblioteki, parki, domy kultury, wydarzenia lokalne, sport, wolontariat, projekty społeczne, programy mentoringowe i działania, które pozwalają młodym ludziom poczuć, że miasto jest również ich przestrzenią.
Media społecznościowe mogą pomagać w budowaniu tej wspólnoty. Mogą informować, zapraszać, łączyć i inspirować. Ale nie powinny być jedynym miejscem kontaktu z młodymi. Miasto przyjazne młodym nie kończy się na dobrej kampanii online. Zaczyna się od codziennych doświadczeń: relacji, bezpieczeństwa, dostępności i poczucia wpływu.
Miasto, które daje powód, żeby wyjść poza ekran
W dyskusji o rozwoju miasta często mówi się o inwestycjach, transporcie, gospodarce, edukacji i rynku pracy. To wszystko jest ważne. Ale coraz większe znaczenie ma także jakość życia rozumiana szerzej: jako możliwość budowania relacji, uczestniczenia w życiu społecznym i czucia się częścią lokalnej wspólnoty.
Dobrostan młodych ludzi nie jest więc tematem pobocznym. Jest jednym z warunków budowania silnego, odpornego i nowoczesnego miasta.
Dla Łodzi oznacza to potrzebę wzmacniania inicjatyw, które łączą młodych ludzi ze sobą, z instytucjami, z organizacjami społecznymi i z lokalną społecznością. To także potrzeba tworzenia przestrzeni, w których młodzi mogą nie tylko konsumować treści, ale działać, współtworzyć i rozwijać własne pomysły.
Pytanie nie brzmi więc wyłącznie: jak ograniczyć młodym czas przed ekranem?
Równie ważne pytanie brzmi: co dajemy im poza ekranem?
Czy mają gdzie się spotykać? Czy czują, że są częścią wspólnoty? Czy miasto daje im przestrzeń do działania? Czy mają powód, żeby wyjść z domu, poznać innych ludzi i poczuć, że Łódź jest także ich miejscem?
Wnioski
World Happiness Report 2026 pokazuje, że wpływ mediów społecznościowych na szczęście młodych ludzi zależy od sposobu korzystania z internetu, intensywności używania oraz jakości relacji poza światem cyfrowym.
Liczby pokazują skalę zjawiska: 136 analizowanych krajów, 79 przypadków znaczącego wzrostu szczęścia, 41 przypadków spadku, 47 krajów objętych analizą aktywności internetowej 15-latków oraz wyraźnie słabsze wyniki młodych w części krajów zachodnich. Ale za tymi danymi stoi bardzo praktyczny wniosek: dobrostan młodych nie jest wyłącznie sprawą indywidualną.
To temat dla rodzin, szkół, uczelni, organizacji społecznych i miast.
Łódź ma przestrzeń do budowania modelu, w którym technologia wspiera relacje, a nie je zastępuje. W którym social media są narzędziem komunikacji, ale prawdziwa wspólnota powstaje w szkołach, na uczelniach, w dzielnicach, instytucjach kultury, organizacjach społecznych i przestrzeniach publicznych.
Dobrostan młodych to nie tylko sprawa prywatna. To także temat dla miasta.
Źródło: World Happiness Report 2026.
